O Patronie
  Rozważania, inspiracje
Strona główna
 

 

Rozważania, inspiracje

strona: 1 2 3 4

 
 
Miłość w ogniu

Ileż razy myślałem o moim Patronie! Zdumiewał pokorą i oddaniem. Uczył służby i odwagi. Można się było poczuć przy nim bezpieczniej. Najczęściej jednak wyobraźnia malowała go cokolwiek militarnymi barwami. Pozwalały na to litanijne wezwania: pogromca szatana, postrach złych duchów, nieustraszony w walce ze złem, książę hufców anielskich. Widziałem go z lśniącym mieczem, tryumfalnym bądź hardym spojrzeniem - jak artystom pędzel pobiegł. Podziwiałem jak deptał szatana, który skowyczał w morzu ognistych płomieni. Czasem tylko rodziło się wewnętrzne napięcie: jak pogodzić bycie najbliżej Tego, który zwie się Miłością z waleniem po głowie wroga? Czy zachwyt może zrodzić się na gruzach walki, nawet jeśli była zwycięska? Oczywiście, że. Wyobrażam sobie, że po tym jak Lucyfer swoim "non serviam" odmówił Bogu posłuszeństwa, między Stwórcą a św. Michałem Archaniołem mogło dojść do podobnego dialogu jak między Jezusem a Piotrem po zdradzie. Czy kochasz Mnie więcej niż on? Mój Stwórco, mój Ojcze, wiesz, że Cię kocham. Któż jak Bóg! I św. Michał cały zapłonął miłością. I przynosi z sobą miłość, której nie zna szatan. Nie każdy ogień jest ogniem gniewu. Nieskończenie gorętszy ogień niż ten piekielny płonie w niebie - jest nim sam Bóg. Jego miłość. On jest jak szalejąca otchłań nieskończonej miłości. (To dlatego Biblia aniołów stojących najbliżej Boga nazywa serafinami, z jęz. hebrajskiego "ci, którzy płoną"). Wszystko ma swój początek i koniec w miłości. Kiedy zanurzony w ognistych płomieniach Lucyfer skowyczy i grymas rozpaczy potwornie wykrzywia mu gębę, to nie dlatego, że uwiera go stopa Księcia Aniołów bądź obawia się ciosu włóczni. Ogień wypala jego dzieła i okazuje się, że wszystko jest bezwartościową słomą - zostaje rozpacz, pustka i dalsze pogrążanie się w coraz głębszej nienawiści. Georges Bernanos w powieści Pamiętniki wiejskiego proboszcza pokazuje księdza, który na wszelkie sposoby usiłuje zawrócić hrabinę z drogi buntu wobec Boga. Chce zwyciężyć zaciętość jej serca po stracie dziecka. Kobieta podaje się w końcu, pokonana jednym zdaniem kapłana: Piekło, proszę pani, to niemożność kochania. Być rycerzem i czcicielem św. Michała to w istocie znaczyć drogę śladami miłości.

(Ks. Krzysztof Poświata CSMA)

Odkryć prawdę życia

W Liturgii Godzin na Uroczystość Św. Michała Archanioła Kościół woła do Boga: Ześlij, Panie, na pomoc ludowi Twemu wielkiego Michała Archanioła, abyśmy odczuwali jego opiekę w naszej walce z szatanem i jego aniołami. Trzeba pozbyć się złudzeń, ze człowiek może być szczęśliwy odrzucając Boga, ignorując jego obecność, nie licząc się z Nim w życiu osobistym i społecznym. Historia pokazuje aż nadto wyraźnie, że ci, którzy marzą o zbudowaniu na ziemi raju bez Boga, rozniecają wciąż nowe piekła. Musimy ciągle uczyć się mądrze wybierać, odróżniać dobro prawdziwe od pozorów, prawdę od kłamstwa, szczęście od złudzeń. Nie jest to łatwe, albowiem nastąpiło niedostrzegalne wcześniej pomieszanie pojęć i wartości. Jakże aktualne są słowa Baltazara Gracjana, jezuity żyjącego w XVI wieku: "Wszystko idzie na opak... cnota jest ścigana, występek sławiony, prawdy nie ma, kłamstwo ma trzy języki, księgi są bez mędrców, a mędrcy bez ksiąg". Niewątpliwie obecnie jednym z bardziej niebezpiecznych zagrożeń dla życia chrześcijańskiego i życia wiarą na co dzień jest zorganizowany na szeroką skalę proces zamącania prawdy, zamazywania granic między dobrem a złem, zacieranie różnic między prawdą a fałszem. środki masowego przekazu zamiast wiernie opisywać rzeczywistość, komentują ją po swojemu. Obserwujemy swoisty festiwal błyskotliwych sloganów. Człowiekowi, szczególnie młodemu, trudno odnaleźć się w tym pojęciowym bałaganie. Miał rację św. Tomasz z Akwinu, gdy pisał: "Łatwiej jest dojść do prawdy z błędu aniżeli z zamętu". Nałykaliśmy się tylu ideologii, że w wielu skutecznie zniszczyły one tęsknotę za Bogiem. Sporo chrześcijan wróciło do statusu pogan, a czasami jeszcze gorzej. Niestety, także w naszej Ojczyźnie mamy pogan obrządku rzymskokatolickiego. Postawa św. Michała Archanioła - walecznego i służebnego skłania mnie, bym zadał sobie pytanie o rzeczywiste miejsce Pana Boga w moim życiu. Inaczej nie znajdzie człowiek szczęścia, poumierają fascynacje, dogaśnie entuzjazm. Św. Michale Archaniele, nie pozwól na to.

(Ks. Tadeusz Musz CSMA)

Tarcza w pokusach (cz. I)

Bramą, która otwiera nam drogę do grzechu jest pokusa. To rzeczywistość dobrze nam znana. Codziennie przychodzi nam zmagać się z pokusami - z różnym niestety skutkiem. W Litanii wzywamy św. Michała: "Nasza tarczo w pokusach". To niewątpliwa prawda, że zawsze możemy liczyć na jego pomoc, bo nic tak nie odziera nas z chwały Boga jak grzech. Trzeba jednak pamiętać, że największym darem ofiarowanym człowiekowi jest wolność. Św. Michał za wzorem Stwórcy szanuje ją. Jest przy nas, gdy go wzywamy, ale staje się niejako bezsilny, gdy bezmyślnie i nonszalancko pchamy się w pokusę. On nam pomaga, ale nie chce wykonywać roboty za nas. Byłoby to poniżeniem naszej godności. Jak działa pokusa? Najłatwiej dostrzegamy to w opisie grzechu z raju. Słowo Boże mówi, że pierwsi rodzice byli arumim - tzn. nadzy, natomiast wąż był arum - czyli najbardziej przebiegły. Znamienna gra słów w języku oryginalnym. Co ona oznacza? Człowiek sam z siebie pozostaje zawsze nagi, tzn. bezbronny naprzeciw przebiegłości zwodziciela. Potrafi on zaczaić się na człowieka w ukryciu i przygotować na niego pułapkę. W każdej pokusie węża jest ukryta przebiegłość. Polega ona na ukrywaniu niebezpieczeństwa, którego nie ujawnia i które odkrywa dopiero w chwili ukąszenia. Najpierw próbuje on wciągnąć człowieka w rozmowę. Każda dyskusja ze złem, nawet najbardziej niewinna, w myślach, pragnieniach, marzeniach, wprowadza w czysty organizm człowieka zakażenie. Osłabia zdolność adoracji Boga. Następuje wsysanie kłamstwa w umysł i serce człowieka. Kolejnym krokiem jest uderzenie w obraz Boga, w samą jego istotę. "Czy to prawda, że Bóg powiedział: nie jedzcie...?" Tonem pretensjonalnym, podejrzliwym i kłamliwym "zahacza" człowieka. Zamiast Boga miłości, szatan próbuje namalować przed naszymi oczami wizerunek Boga, który tylko zakazuje, zniewala, zazdrości życia. Najpierw "daje mi ogród, a potem stawia płoty"...

(ks. Krzysztof Poświata CSMA)

 
strona: 1 2 3 4
 

Strona główna |  Linki |  Mapa strony
design by VENTI